niedziela, 15 lutego 2015

Chłopcy też bawią się lalkami

A właśnie. Jak wspominałam ostatnio, mieliśmy się przygotować, że na szkole rodzenia będziemy omawiać pielęgnację noworodka, a co za tym idzie, ubieranie go. Tak więc zapakowaliśmy nasze nowe, piękne ubranka do plecaka i pojechaliśmy zdobywać wiedzę. Pomijając całą teorię, na koniec mieliśmy chwilę praktyki i mieliśmy sami ubrać "lalkodzieci", zgodnie z tym co usłyszeliśmy wcześniej. Z toreb i plecaków dookoła wysypały się różowe i niebieskie pajacyki i co poniektóre, tak jak nasze, dość jasne i nieokreślone. I przystąpiliśmy do działania. Tzn., w naszym wypadku do działania przystąpił M. gdy ja miałam tą radość powtarzać mu co chwila "teraz się nie ruszaj" i strzelać mu fotki.
 
Same lalki były mało urodziwe, strasznie ciężkie (jak dla mnie) i ponoć zdecydowanie mniej elastycznie niż typowy noworodek. (Pani zapewniała nas, że prawdziwym noworodkom zginają się łokcie i kolanka.)
Poza tym, wczoraj był pierwszy dzień od jakiegoś czasu gdy mieliśmy go całkiem dla siebie. Postanowiliśmy wybrać się więc razem do kina lecz niefortunnie trafiliśmy na walentynki. Nic nie mam do samego święta, tylko trochę bieda z tym kinem. Dwa dni wcześniej już chciałam zrobić rezerwację, żeby zająć sobie jakieś przyzwoite miejsca, lecz doznałam niemiłego zaskoczenia. 
1. W kinach w walentynki grali prawie tylko "50 twarzy Grey'a". Niektóre kina w ogóle nie grały seansów, które nas interesowały a nawet jeśli to tylko raz tego dnia i...
2. ...nie można było robić rezerwacji.
Tak więc bilety na "Teorię Wszystkiego" mieliśmy kupione już dwa dni wcześniej bo obawiam się, że gdybyśmy kupowali w walentynki przed wejściem na salę to utonęlibyśmy w kolejkach i może nie dostalibyśmy biletu (w końcu to był tylko jeden jedyny seans tego dnia). Bardzo naiwna byłam. 
Maleńka sala, w której byliśmy była może w połowie zapełniona? Tak, naprawdę wszyscy tego dnia szli na "Grey'a".
Ja jednak gorąco polecam "Teorię Wszystkiego" i uważam, że jest to zarówno dobra biografia jak i przesympatyczny film o miłości. Bardzo udany wybór jak na walentynki.



1 komentarz:

  1. a mnie rozczarowała "Teoria wszystkiego". jakieś płaskie były te postacie.

    OdpowiedzUsuń