poniedziałek, 2 lutego 2015

Szkoła Rodzenia

Minęły nam wczoraj drugie zajęcia i cóż... nie jest to to, czego się spodziewałam po szkole rodzenia. Jest to za to to co bardzo chciałam usłyszeć! Więc z mojej strony (jak i ze strony mojego lubego) wielkie ŁAŁ!
Spotkaliśmy się wczoraj z lekarką, która dokładnie opisała nam kolejne etapy jakie przechodzi dziecko do mniej więcej pierwszego roku. Wytłumaczyła co i jak się zmienia, jak rozwija, kiedy dziecko powinno zacząć pełzać, raczkować i w końcu chodzić. Mówiłam o tym jak "pracować" z małym dzieckiem, co robić, czego nie robić, na co zwracać uwagę, jak nie przedobrzyć i jak dać maluchowi odpowiednią dozę samodzielności. Opowiedziała o najczęstszych błędach młodych rodziców zarówno tych wynikających z niewiedzy, chęci pomocy jak i tych przekazywanych w formie ludowych mądrości, które w rzeczywistości nie bardzo się sprawdzają. Opowiedziała nam trochę o tym jakich rzeczy dziecku nie kupować i czego się wystrzegać i ogólnie dostaliśmy ogromną dawkę bardzo życiowej wiedzy. Więc z mojej strony jeszcze jedno wielkie ŁAŁ!
Trochę nam dała do myślenia ta wczorajsza lekcja i myślę, że wpłynie to nieco na ogólny plan przystosowania mieszkania do nowego lokatora. Trzeba się bowiem powoli za to zacząć zbierać. Zgodnie jednak przyznaliśmy, że zmiany, które biorąc pod uwagę to co nam powiedziała pani lekarz, powinniśmy wprowadzić w zasadzie mogą być dla nas bardzo na rękę i spodobał nam się ten plan. Ponadto samo oczekiwanie na dziecko już jest zupełnie inne. Już chce się dostać tego malucha w łapki i zacząć go powoli kształtować. Patrzeć jak się rozwija i móc to wszystko co usłyszeliśmy wprowadzić w życie. A to dopiero drugie zajęcia! Przed nami jeszcze osiem następnych! No chyba nie trudno zauważyć jak pozytywnie mnie one nakręciły.
Ponadto wczoraj wieczorem chyba ostatecznie doszliśmy do porozumienia co do imion i bardzo mnie to cieszy. Jakby nie było, ten temat okazał się być dla mnie dość stresujący i myślę, że mogę się w końcu przestać tym przejmować. Ale jeszcze wszystko przed nami więc nic na razie zdradzać nie będę. 

1 komentarz:

  1. Gdybym miała mieć jeszcze jedno dziecko, to pewnie chętnie bym poszła na takie zajęcia, ale pewnie wtedy bym się dowiedziała jak wiele błędów przy moim Synku popełniłam.

    OdpowiedzUsuń