poniedziałek, 9 marca 2015

Wybieramy wózek

Prawdę powiedziawszy to nie sądziłam, że już teraz zaraz będziemy kupować wózek. Jeszcze spokojnie ze dwa miesiące do rozwiązania to po co się tak spieszyć? Niemniej jednak zaczęłam czytać trochę na ten temat od czasu gdy byliśmy na imprezie w Pałacu Prymasowskim. Tam właśnie była prezentacja wózków Bebetto i w zasadzie zaczęło trochę do mnie docierać, że za czymś tam trzeba się będzie w końcu rozejrzeć. I chyba gdyby nie tamta prezentacja to nawet nie wiedziałabym od czego zacząć. Niestety zakup wózka jest o tyle kłopotliwym przedsięwzięciem, że:
- ciężko zdobyć odpowiednie doświadczenie w tej dziedzinie bo dla większości ludzi jest to chyba jeden jedyny taki zakup w życiu i trudno mieć wcześniej o tym jakiekolwiek pojęcie,
- trzeba bazować na opiniach innych.
Dla mnie to trochę problem, z tego względu, że po pierwsze mam wrażenie czasem, że opinie piszą właśnie Ci, którzy są z jakiegoś powodu rozczarowani i chcą to gdzieś przelać bo reszta w zasadzie jest zadowolona i nie czuje potrzeby specjalnie się już w tej kwestii wypowiadać. Poza tym większość negatywnych opinii wygląda parafrazując tak:
"Zepsuło się tamto i siamto i już nam się nie podoba i w ogóle żenada i strata pieniędzy!! I ma brzydką torbę!"
Rzaaaaadko kiedy ktoś w ogóle wspominał coś o serwisie a wydaje mi się, że to chyba dość naturalne powinno być, że jak coś się psuje i jest na gwarancji to po prostu się to zgłasza i potem najwyżej narzeka. Ale co ja tam wiem?
No ale jakoś już doszliśmy do tego co nas interesuje i co mniej więcej chcielibyśmy kupić. Bebetto wydało mi się naprawdę fajnym połączeniem ceny do jakości i podobała mi się prezentacja przedstawiona na wspomnianej imprezie. Ponadto jest to polska firma i producent a dla mnie ma to też znaczenie. Z nudów sprawdziłam w weekend gdzie w Warszawie znaleźlibyśmy sklep, gdzie można by te wózki obejrzeć na żywo i okazało się, że jeden mamy bardzo blisko od domu. Super! To jedziemy, obejrzymy, pomacamy i zastanowimy się na spokojnie.
Co mnie najbardziej zaskoczyło? To, że pan sprzedawca, który wyraźnie miał bardzo dobrą i szeroką wiedzę na temat sprzedawanych produktów najlepiej przygotowany był z całej palety kolorów, które prezentują poszczególne modele. I w zasadzie wiele modeli między sobą różniło się tylko rodzajami obić, materiałami i dostępnymi kolorami. Poważnie?... Hańba wam przyszłe mamuśki. Gdy idąc do sklepu próbuję dowiedzieć się czegoś o amortyzatorach, składaniu, ciężarze, funkcjach, kołach i zabezpieczeniach a pan wita mnie z paletą dostępnych kolorów to jest to wasza wina. Na szczęście, tak jak mówiłam, pan chętnie odpowiedział na wszystkie nasze pytania i zaprezentował wszystko jak należy to widać było to jego nerwowe szukanie odpowiednich próbników gdy przechodziliśmy do następnych modeli. I nie bardzo chciał nam nawet uwierzyć, gdy próbowaliśmy go przekonać, że bardziej interesuje nas funkcjonalność a wygląd jest sprawą bardzo drugorzędną. Zrobił na nas jednak dobre wrażenie i zgodnie z założeniami mogliśmy pooglądać i pomacać wszystko na żywo (i obejrzeć wszystkie dostępne połączenia kolorów). No i wyszliśmy z zamówieniem na Bebetto Luca. I pomimo tego, że jechaliśmy tylko pooglądać to zadowoleni jesteśmy, że już w zasadzie będziemy mieć ten zakup za sobą. Bo kiedyś w końcu trzeba a i tak jesteśmy zdecydowani na dokładnie to.
Wózek wygląda dokładnie tak:























Mnie się podoba i mam nadzieję, że będzie ładnie i dobrze służył. No i najważniejsze, żeby Fasolce było w nim przytulnie i wygodnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz