czwartek, 18 czerwca 2015

Tummy tub i co robi noworodek

Dwa dni temu w końcu odpadł Mikołajowi pępek. Znaczy, odpadł mu kikut pępowiny. Jako że nie zaleca się moczenia kikuta dopóki nie odpadnie, to nasze kąpiele do tej pory były dość powierzchowne. Teraz jednak możemy już nie tyle nawet porządnie wypluskać Mikołajka, ile możemy w końcu wsadzić go do wiaderka! I mówię kompletnie poważnie. Z racji na to, że mamy dość niewiele miejsca w domu, a co za tym idzie i w łazience, nie kupowaliśmy wanienki dla dziecka. Kupiliśmy za to wynalazek nazwany tummy tub, czyli właśnie wiaderko do kąpania niemowląt. Dziecko w nim nie leży tylko przyjmuje pozycję embrionalną i ponoć bardzo mu to pasuje. Mikołaj akurat lubi siedzieć w wodzie i pewnie nie robiłoby mu różnicy wanienka czy tummy tub, ale wydaje mi się, że jednak wygodniej dziecku w wiaderku. Na pewno fajniej będzie jak już samodzielnie będzie trzymać główkę.

A to Mikołaj w wiaderku :)

Druga sprawa, o której chciałam dziś napisać to, co właściwie robi taki noworodek. Oczywiście je, śpi, brudzi pieluchę i płacze, ale przecież nie tylko. Noworodek także poznaje świat wokół siebie. Reaguje bardzo powoli i wybiórczo na dochodzące do niego bodźce więc często pokazywanie mu czegoś co nam się wydaje fajne dla dziecka, mija się z celem. Mikołaj kompletnie ignoruje wszelkie pluszaki. Są nudne. Uwielbia za to patrzeć na nasze szare poduszki w białe kropki. One są fajne. Są kontrastowe i przyciągają wzrok. Dzieci też nie bardzo zwracają uwagę na muzykę. Lubią za to szum suszarki czy odkurzacza, które ponoć kojarzą im się jeszcze z życiem płodowym, gdy wszystkie dźwięki były zniekształcone i zewsząd dobiegał ich szum pracującego organizmu mamy.
Mikołaj lubi obserwować otoczenie, lecz właśnie mocno kontrastowe przedmioty, lub te o konkretnym ostrym kolorze, przyciągają jego uwagę. Czarne krzesło, czarno biały zegar, czerwona torba,. W związku z tym lubi też gdy chodzi się z nim po mieszkaniu i ogródku i pokazuje nowe otoczenie.
Co jeszcze robi noworodek? Przede wszystkim, oprócz płaczu, wydaje całą masę rozmaitych dźwięków. Większość z nich to cała gama stęknięć, pomruków i pisków, jakby nieustannie męczył się z zatwardzeniem. Jednak póki nie zacznie uczyć się mówić, będzie to dla niego jedna z niewielu metod konwersacji. Do tego Mikołaj dużo się rusza. Rozwija się teraz mocno i przede wszystkim ruchowo więc ręce, nogi i głowa dużo pracują. Także mimika Mikołaja oferuje cały wachlarz pozycji aczkolwiek czekamy z M. na pierwszy świadomy uśmiech, który powinien pojawić się między 4. a 8. tygodniem.
No i na końcu Moro. Odruch Moro u dzieci to dość gwałtowny ruch polegający na rozpostarciu ramion i cofnięciu ich szybko do siebie, jakby dziecko chciało coś złapać i przytulić. Zwykle pojawia się gdy maluch się czegoś przestraszy.
To chyba główna lista aktywności Mikołaja, więc jak widać dni mamy pracowite. A na koniec dowód na to, że i młoda mama może połączyć przyjemne z pożytecznym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz