niedziela, 5 lipca 2015

Piknik!

- Mikołajku, rodzice potrzebują jeszcze godziny snu.
- To dlaczego rodzice nie położyli się spać godzinę wcześniej?
- Nie chodzi o to, o której się położyli tylko kto ich budził w nocy.
- To dlaczego rodzice nie położyli się spać dwie godziny wcześniej żeby uwzględnić nocne budzenie?
- Bo rodzice chcieli coś jeszcze porobić.
- Tata, to poróbmy coś teraz razem.
- Mam pomysł, zagrajmy w "kto cisze prześpi godzinę?".
(Po półtorej minucie cichego leżenia.)
- Tata, obudź się. Chyba wygrałem.

Mikołajek był w prawdzie dubbingowany przeze mnie ale wyszło bardzo spontanicznie i zabawnie. Lubimy się z M. bawić w podkładanie głosu Mikiemu a on sam często robi bardzo adekwatne do "swoich" wypowiedzi miny.

***

Byliśmy dziś na pikniku! I powiem szczerze, że był to chyba pierwszy w moim życiu prawdziwy piknik. Wzięliśmy plecak piknikowy (który M. dostał ode mnie na gwiazdkę), przygotowaliśmy trochę jedzenia, zabraliśmy kilka gier i mojego brata i poszliśmy do parku, niedaleko naszego domu.
Było naprawdę fajnie a Miki większość tego czasu w zasadzie przespał. Było naprawdę gorąco, ale w cieniu panował przyjemny chłodek i dało się te kilka godzin tam spędzić.
Mamy w bardzo sensowny sposób zdejmowaną gondolkę z wózka i mogliśmy położyć w niej Mikiego koło nas.
 Gdy potem wyjęłam go na chwilę, żeby go przewinąć i zobaczyła, że mimo wszystko nieco zapocił plecki to przełożyłam go na chwilę na brzuch. Ale zasnął w tej pozycji i pozwoliłam mu tak poleżeć.
 Miki lubi bardzo leżeć na brzuchu ale kładę go tak tylko gdy ćwiczymy podnoszenie główki lub gdy mogę mieć go cały czas na oku. Boję się trochę zostawiać go w tej pozycji do spania bo jednak bałabym się, że może mieć przez to utrudnione oddychanie. A instynkt samozachowawczy u małych dzieci działa czasem trochę wadliwie i chyba mógłby się Miki nie zorientować, że już czas przekręcić głowę i wziąć głębszy oddech.
W prawdzie ja i mój brat ponoć od przyjazdu ze szpitala byliśmy kładzeni na brzuchu i jak widać żyjemy cali i zdrowi ale ja należę do osób, które wolą dmuchać na zimne. Za kilka miesięcy z pewnością zacznę usypiać Mikiego na brzuchu ale na razie się jeszcze wstrzymam.
A piknik koniecznie trzeba będzie powtórzyć!

4 komentarze:

  1. Pogoda fantastycznie letnia. W sam raz na pikniki, wypady nad wode...szkoda tylko ze ja nie dam rady z racji ósmego miesiaca ciazy...Jestem skrajnie wymeczona nawet siedzeniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Ci pięknej jesieni, żebyś miała coś z życia dla siebie w tym roku :)

      Usuń
  2. Układanie na brzuszku to świetne ćwiczenie dla malucha. Skoro się boisz to nic na siłę, ale ważne, żebyś układała go jak najczęściej masz taką możliwość. I oczywiście głowa raz na jedną, raz na drugą stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, na brzuszku układamy się często, tylko nie do snu. I w łóżeczku też zmieniamy raz na tydzień strony, bo mamy od ściany.

      Usuń