sobota, 25 lipca 2015

Wolność!

Na wstępie, zanim przejdę do tego o czym chciałam pisać, oświadczam, że dziś nastał ten dzień, który sobie tak pięknie imaginowałam przed porodem. Miki zjadł wczoraj o ósmej po kąpieli, następnie o 24, 3 i 6 rano. Wspaniała noc!
Dalej, skoro jesteśmy w temacie karmienia, to wreszcie czuję się wolna!
Wczoraj przyszła do nas paczka ze specjalną chustą do karmienia, która pozwala robić to całkiem dyskretnie w miejscach publicznych. Osobiście nie przeszkadzają mi matki karmiące. Jest to przecież coś kompletnie naturalnego. Jednak wiem, że wielu ludziom może to przeszkadzać i nie czułabym się komfortowo gdybym sama miała to robić. Zdarzyło mi się kilka razy w parku (np. na pikniku) ale i tak daleko byłam wtedy zawsze od innych parkowiczów. Teraz jednak czuję się dużo pewniej i swobodniej na myśl o jakimkolwiek dłuższym wyjściu z Mikim.
Chusty dostępne są w różnych kolorach i wzorkach i w zasadzie wyglądają jak taki śmieszny szeroki fartuszek. Podczas karmienia, o ile nie wystają za bardzo nóżki Stwora, wygląda to jakby miało się rękę na temblaku.
Pasek jest regulowany a górny kraniec chusty ma usztywnienie przez co wygodnie można obserwować cały czas dzieciaczka.
No i oczywiście wzięliśmy ulubione Mikiego kropki. Tak więc nic nam już nie straszne i czas ruszyć na podbój świata!

3 komentarze:

  1. Że też wcześniej nie widziałam tych chust nigdzie :/ Teraz jesteśmy na urlopie i przydałaby Nam się idealnie... Czasem zajmuje Nam troszkę czasu zanim znajdziemy jakieś ustronne miejsce, żeby nakarmić małą. No, ale nic straconego, pozostaje mi zakupić chustę po powrocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę polecam. Już wypróbowałam w terenie i bardzo swobodnie się czułam. A dzieciaczek dodatkowo przed wiatrem osłonięty i słońcem.

      Usuń
  2. Rewelacyjne rozwiazanie!! Musze o czym takim pomyslec :). Mi osobiscie matki karmiace tez nie przeszkadzaja, ale ja jestem raczej wstydliwa i nie bardzo chce mi sie pokazywac swojego prywatnego cycka ;)

    OdpowiedzUsuń