poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Żyjemy na podłodze

Poszliśmy ostatnio na obiad do restauracji. Dawno nie jedliśmy na mieście. Trochę mi tego brakowało. Usiadłam zadowolona przy stole, wózek postawiłam obok siebie, lecz jakoś tak dziwnie mi się siedziało z Mikim tak po prostu leżącym w wózku. Pomyślałam sobie, że chociaż na chwilę wezmę go na ręce, zanim nie dostaniemy jedzenia. Podniosłam go jednak i trochę zgłupiałam. Jak to się trzyma? Jak trzyma się dziecko siedząc na krześle? Przez kilka minut próbowałam znaleźć jakąś sensowną pozycję, aż w końcu się poddałam. No po prostu się nie da.

piątek, 28 sierpnia 2015

środa, 26 sierpnia 2015

Stop Szowinizmowi!

Przeglądam sobie spokojnie kolejną ulotkę, jednego z niezastąpionych produktów dla mojego dziecka.
Droga mamo!
Przed tobą nowy, ważny etap w życiu Twojego maluszka. Ponieważ ważne jest aby dobrze go zacząć przygotowaliśmy dla Ciebie spec...”
- Na co się patrzysz? - pytam zaglądającego mi przez ramię M. - Nie widzisz co tu jest napisane? „Droga MAMO”. A co z ciebie za mama? Idź lepiej zobacz czy cię w garażu nie ma? A jak się nudzisz to może jakiś rów byś w ogródku wykopał, co? Rany, tak to się pałęta po domu...

I choć przedstawiona sytuacja jest jedynie wytworem mojej wyobraźni, to widzę ją w głowie za każdym razem, gdy tego typu ulotki, artykuły o dzieciach czy książki czytam. I mówię głośno i otwarcie: STOP SZOWINIZMOWI! 

wtorek, 25 sierpnia 2015

Jedyna słuszna metoda wychowawcza

Lata 50-te - dziecko musi wiedzieć kto tu jest szefem. Nie możesz dać się zmanipulować tej małej, słodkiej istotce i już od pierwszych dni powinieneś wprowadzić twardą rutynę, która jasno i wyraźnie uporządkuje wasz dzień. Bo czemu, przez pojawienie się dziecka, cokolwiek miałoby się zmieniać w twoim życiu? I nie słuchaj płaczu. Przecież dbasz o nie dobrze; krzywda mu się nie dzieje.
Lata 60-te - nie ma czegoś takiego jak "za dużo miłości". Powinieneś pieścić, dotykać i tulić swoje dziecko tak często jak to tylko możliwe. I zaufaj swoim instynktom. Nie ma dwóch takich samych matek i dzieci. Kto wie lepiej niż, ty czego wam potrzeba? Zaufaj sobie i nie przejmuj się innymi. To twoje dziecko i wasze wspólne życie. I niech będzie w nim jak najwięcej miłości.
Lata 70-te - powrót do natury. Zapomnij o wózku i łóżeczku. Dziecko powinno być cały czas przy matce, słyszeć bicie jej serca i bliskość. Jest z tobą w chuście przez cały czas i śpi z tobą. Masz stale kontrolę nad tym co się z nim dzieje i od pierwszych dni aktywnie uczestniczy ono w życiu rodziny. Twoje dziecko nie będzie miało powodów do płaczu, będzie ci ufać i szybko się zacznie usamodzielniać. Przekonaj się sama; zaufaj swoim pierwotnym instynktom.

niedziela, 23 sierpnia 2015

Wyprawka udana!

Bycie rodzicem po raz pierwszy nie jest łatwym zadaniem. Trudno zdobyć doświadczenie do tej roli, a przyszykowanie wyprawki dla nowego człowieka jest naprawdę trudne. Zewsząd zalewani jesteśmy milionami rzeczy idealnymi dla naszego maleństwa, które musimy mieć i bez których nie możemy się obejść! A Co biedny, ogłupiony człowiek, nie mający pojęcia o co w ogóle chodzi ma zrobić i którym ekspertom ufać? Przyznam, że my próbowaliśmy w tym wszystkim postawić na minimalizm i racjonalizm. A oto kilka rzeczy, które uważam za absolutny strzał w dziesiątkę, w naszym eksperymentalnym szale zakupów.

piątek, 21 sierpnia 2015

Dieta Gofrowa

Wiem, wiem, pisałam wcześniej, że nie jestem zwolennikiem diet i za bardzo kocham jedzenie, żeby się jakimiś katować. Kim jest więc tajemniczy Gofrow i jak przekonał mnie, że jego sposób odżywiania, pozwoli mi się zarówno porządnie najeść jak i stracić kilka kilogramów? No ok, żadna tajemnica to to nie jest, a ponadto według niektórych jest to jedyny sposób na racjonalne gubienie wagi.

środa, 19 sierpnia 2015

Masaż niemowlaka

My z tych rytuałowych. Nasze wieczory przebiegają wedle z góry ustalonego planu i trzyma się go cała rodzina. Obiad, zabawa z Mikim, masaż, kąpiel, jeść i spać. I na jednym z tych punktów się dziś zatrzymam na dłużej. Na tej cudownej, relaksującej chwili, za którą pewnie każdy z nas dałby się czasem pokroić. Masaż. Owszem, moje dziecko ma codziennie w dużym pokoju małe spa, a dziś zdradzę jego tajemnice.



niedziela, 16 sierpnia 2015

Dzieci Mongolii

Po ostatnim poście trochę natchnęło mnie na wspominki z Mongolii. Przeglądając zdjęcia z wyjazdu postanowiłam podzielić się tymi kilkoma, przedstawiającymi żyjące tam dzieci. Wychowują się one głównie w rodzinach koczowniczych i żyją często z dala od tego co nazywamy "cywilizacją". Inny świat i zupełnie inne dzieciństwo niż to, które znamy z własnych podwórek.



piątek, 14 sierpnia 2015

Kiedy to się stało?!

Nastał kolejny dzień. Dzwoni budzik, wstaję, idę się wykąpać, szykuję śniadanie, ubieram się, wychodzę z psem na dwór, M. zbiera się do pracy, ja zabawiam jeszcze chwilę Mikiego... Niby nic nowego. Poranek jak każdy inny, jednak na chwilę zatrzymuję się w tym wszystkim i rozglądam dookoła. Widzę nasze mieszkanie (małe bo małe ale własne), widzę mężczyznę mojego życia, widzę swój dyplom ukończenia studiów (jeszcze nie odłożony na półkę), w końcu widzę małego chłopca, który całkiem niedawno odkrył, że ma nogi i właśnie im się uważnie przygląda. I jest w tym obrazku coś czego kompletnie nie mogę pojąć i dociera to do mnie po krótkiej chwili. Czy to już? Czy to wszystko dookoła mnie oznacza, że już dorosłam?

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Każdy normalny rodzic, przynajmniej raz dziennie...

"Każdy normalny rodzić, niezależnie od tego jak bardzo kocha swoje dziecko, przynajmniej raz dziennie ma ochotę rzucić nim o ścianę."
Tak, to jedna z tych życiowych mądrości, które zdarzyło mi się przeczytać gdzieś kiedyś w odmętach internetu.
- Człowiek ma problem ze sobą - pomyślałam. - Ktoś naprawdę nie radzi sobie z dzieckiem. Jakie to smutne. Ja na szczęście potrafię panować nad swoimi emocjami. No i kocham go tak mocno, że nigdy nie pozwoliłabym sobie na taką myśl!
Aż nadszedł dzisiejszy poranek...

sobota, 8 sierpnia 2015

Neska z Mikim

Kolejny filmik załączam. Tym razem, wspomniane przeze mnie w niedawnym wpisie nadstawianie się Neski pod wierzgającego Mikiego. Taka maszynka do głaskania :)


piątek, 7 sierpnia 2015

Szczepić czy nie?

Dla tych którzy się jeszcze zastanawiają i rozważają wszelkie za i przeciw:


 
Czym są szczepionki i jaki mają związek z autyzmem

8 argumentów najczęściej używanych przez przeciwników szczepień

czwartek, 6 sierpnia 2015

Zostałam oszukana

A dzisiejszy post będzie wielkim wyrzutem do matki natury. Krótko na temat kilku kłamstw i niedopowiedzeń na temat tego co po porodzie być miało. Bardzo fizjologicznie i mało filozoficznie. Ach, no i z góry zaznaczam: wiem, że każda z nas jest inna i ciążę, połóg i wszystko inne każda kobieta przechodzi inaczej, ale to mój blog i mogę na nim wymyślać na co tylko zechcę - nawet jak jest to paskudna natura. A teraz do rzeczy.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Znów pies i dziecko

Pisałam już o tym jak psy zareagowały na Mikiego w pierwszych dniach. A raczej jak nie zareagowały na niego. A jak jest teraz?
Neska została jedynym czworonogiem w domu i jakkolwiek szukała na początku Hermesa, to teraz zdaje się, że spodobało jej się bycie jedyną do głaskania i rozpieszczania. Jednak nie znaczy to, że pozbawiona jest zupełnie konkurencji bo... no właśnie, bo jest jeszcze Miki.