niedziela, 16 sierpnia 2015

Dzieci Mongolii

Po ostatnim poście trochę natchnęło mnie na wspominki z Mongolii. Przeglądając zdjęcia z wyjazdu postanowiłam podzielić się tymi kilkoma, przedstawiającymi żyjące tam dzieci. Wychowują się one głównie w rodzinach koczowniczych i żyją często z dala od tego co nazywamy "cywilizacją". Inny świat i zupełnie inne dzieciństwo niż to, które znamy z własnych podwórek.







 Niewielu młodych chłopców uczy się obecnie w klasztorach, lecz ta tradycja powoli powraca do Mongolii. Należy pamiętać, że wysyłając dziecko do klasztoru wcale nie skazujemy go na spędzenie w nim reszty życia. Zapewne większość tych chłopców, po kilku latach edukacji, będzie wiodło zwykłe świeckie życie.
 Mała dziewczynka z nowo narodzoną kózką.

Koty w Mongolii nie są zbyt popularne i większość z nich (jak również ten ze zdjęcia powyżej) mieszka przy klasztorach. I widocznie wpływa to na nich dość znacznie bo  kocur przy tym dzieciaczku zachowywał wręcz niebiańską cierpliwość.


 Dzieci czekające aż rodzice skończą się modlić w klasztorze.

 Mali zapaśnicy. (Zapasy to jeden z narodowych sportów mongolskich.)

 Wyścigi konne (kolejny z narodowych sportów Mongolii) są przeznaczone właśnie dla dzieci. Jakkolwiek dziwne, niebezpieczne czy szalone by się nam to wydawało, to w największych krajowych wyścigach, jeszcze do niedawna startowały nawet czteroletnie dzieciaczki. (Niestety nie obywa się bez groźnych, czasem śmiertelnych, wypadków.) Mówi się, że mongołowie najpierw uczą się jeździć konno a potem dopiero chodzić.

 Surowa zima w Mongolii. Może nie widać tego na słonecznych zdjęciach ale było wtedy między -30 a -40 stopni.

 Zwierzęta są dla koczowników całym ich majątkiem i życiem. Dzieci wychowują się wśród owiec, kóz, koni, krów, jaków czy wielbłądów.

I na koniec, tradycyjny, mongolski człowiek w tradycyjnym, mongolskim stroju - wersja mini :)

5 komentarzy:

  1. Cudowna wyprawa!!! Poznałaś zupełnie nowa kulturę!!! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To niesamowite ile na świecie jest kultur, ludzi, narodowości, ile na świecie jest piękna i różnorodności. Dla mnie jest to coś niepojęcie pięknego. Podróżowanie i poznawanie nowych kultur jest niezwykle piękną rzeczą i szczęściem. Fotografie wyżej poruszymy mnie ogromnie. Piękni ludzi.
    Pozdrawiam gorąco.
    www.matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam gdy ktoś opowiada o podróżąch :) Namiętnie oglądałam "Boso przez świat" i czytałam różne sprawozdania z podróży. Zdjęcia boskie, te dzieci są tak przeurocze z tymi oczkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubiłam potwornie "Boso przez świat". Cejrowskiego ogólnie nie znoszę i nie trawię ale trzeba przyznać, że programy prowadził naprawdę ciekawe.

      Usuń
  4. Więc dużo poznałaś. Nowa kultura i inne spojrzenie na świat. Takie doświadczenia są bardzo przydatne. :-)

    OdpowiedzUsuń