wtorek, 13 października 2015

Cała rodzina w jednym łóżku!

Elizabeth Boyc - matka piątki w wieku od 1-11 lat - opublikowała na Facebooku zdjęcie ich wspólnej, rodzinnej sypialni. A nawet więcej niż sypialni. Opublikowała zdjęcie ich wspólnego, rodzinnego łóżka.




Pomijam motywy jakimi kierowała się ona projektując to łóżko. Niezależnie od nich, patrząc na to zdjęcie czuję targające mną,dwie, kompletnie sprzeczne emocje.

Emocja nr 1.
Zazdrość. Wyobrażając sobie tą rodzinę widzę jeden, wielki, zgrany, kochający się i doskonale rozumiejący się organizm. Nic dziwnego, że trudno temu dziwnemu tworowi spać w kilku łóżkach. Ta zazdrość to swojego rodzaju podziw, dla tej rodziny, która w moich oczach musi być naprawdę jedną zgraną paczką, pełną zrozumienia i bliskości.

Emocja nr 2.
Duży dystans. Dystansuję się do tak dużej ekspozycji wszystkich członków rodziny na siebie, niemal bez możliwości ucieczki we własny kąt. Może to dlatego, że sama w dzieciństwie mieszkałam z rodzicami i bratem na dość małej powierzchni i czasem bardzo brakowało mi "swojego kawałka podłogi". Tym moim kawałkiem podłogi było moje łóżko i bardzo odpowiadała mi jego autonomia. Gdzie w tym wszystkim prywatność mają mieć nastoletnie dzieci czy rodzice? Ale może ten dziwny twór nie potrzebuje prywatności? I tak może być.

I jakoś trudno mi się zdecydować czy ten pomysł jest genialny czy fatalny. 

4 komentarze:

  1. Dla mnie pomysł jest fatalny, uważam, że każda osoba w rodzinie powinna mieć swoją prywatność, a dziecko powinno być uczone samodzielnego egzystowania, nawet patrząc na zasypianie po ciemku samemu w łóżku, zamkniętym pokoju. Może mam złe myślenie, ale nie chciałabym aby moje dziecko spało obok mnie, a gdzie moja więź z mężem, gdzie nasza bliskość ? nie uważam, aby to było dobre, na wszystko potrzeba rozgraniczenia - zdrowego rozgraniczenia, by każdy miał swój kont.
    Łóżko mi się podoba, ale pomysł dzielenia z nim ze wszystkimi członkami rodziny nie jest trafiony.
    Pozdrawiam ciepło :)
    matkapolka89

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej kierowałabym się w Twoją opcję nr 2. Każdy potrzebuje trochę swojej przestrzeni, a nie ma lepszej niż sypialnia i własne łóżko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie rozwiązanie jest super, jeśli ktoś ma własny kąt w innej części mieszkania. Spać można razem, ale trzeba mieć swoją przestrzeń jak fotel, biurko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie do konca podoba mi sie takie rozwiazanie. Chyba glownie dlatego, ze kazdy-zarowno rodzice jak i dzieci- potrzebuje troszke prywatnosci, swojej wlasnej przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń