środa, 25 listopada 2015

Sen niemowlaka. Co jest normalne, a kiedy powinniśmy zacząć się martwić? (część III)

Po raz kolejny bierzemy pod lupę to, co siedzi w małych, dziecięcych, śpiących główkach. W poprzednich częściach (Część I TUTAJ - Część II TUTAJ) przyglądaliśmy się temu, dlaczego dzieci się budzą i co jest dla nich normalne. W końcu dochodzimy jednak do tego co normalne nie jest i co w takiej sytuacji zrobić.

W dzisiejszym, zachodim społeczeństwie wielu rodziców jest przeświadczonych o tym, że ich dziecko powinno spać w sposób, który nie jest normalny biologicznie. Oczekuje się, że dziecko do 12 tygodnia będzie umiało zasypiać samo, bez bujania i karmienia w nocy. A co gorsza, są ludzie, którzy wezmą od nich pieniądze za to, aby przekonać ich że da się to zrobić. Jednak pomijając ten niepokojący pęd do "normalności" snu niemowlaka, możemy się uważniej przyjrzeć temu co tak naprawdę jest dla dziecka nienormalne. I choć takich sytuacji jest naprawdę niewiele to nie można wtedy powiedzieć rodzicom, żeby to po prostu przeczekali. Problemy ze sem mogą nam bowiem powiedzieć o wielu rzeczach i warto dokładnie się im przyjrzeć. 

Problemy ze snem najczęściej sprowadzają się do dwóch kwestii:

1. Dziecko budzi się i płacze co chwila (co godzinę lub częściej).
2. Zaśnięcie zajmuje dziecku bardzo dużo czasu.

Co robimy? Przede wszystkim przyjrzyjmy się temu co może być powodem takiego zachowania.

Alergia pokarmowa. Jeden z najczęstszych powodów, zarówno problemów z zasypianiem jak i częstym budzeniem się w nocy. U kobiet karmiących piersią również sprowadza się to do tego, co same jedzą. Za problemy ze snem odpowiadać może przede wszystkim alergia na mleko krowie. Również celiakia może przyczynić się do częstego wybudzania ze względu na duże gromadzenie się gazów w jelitach. W zasadzie wiele alergii pokarmowych sprowadza się do problemów gromadzenia się gazów w jelitach i mogą być mylnie brane za tzw. kolki, gdy w rzeczywistości są efektem uboczny wspomnianej alergii. Najczęściej alergizującymi produktami są mleko krowie, przenica, gluten i soja. 
Co zrobić w takiej sytuacji? Mamom karmiącym piersią zaleca się dietę eliminacyjną i odczekanie kilku tygodni na ewentualn e efekty. Mamy karmiące mlekiem modyfikowanym mogą zmienić mleko na hipoalergiczne. Należy pamiętać, że jeśli przyczyną są alergie, organizm dziecka może potrzebować trochę czasu na oczyszczenie się i nie należy spodziewać się błyskawicznych efektów.

Problemy z karmieniem piersią. W zasadzie, w pierwszych sześciu miesiącach, może wystąpić bardzo wiele problemów z karmieniem, które mogą skutkować nadmiernym płaczem i problemami ze snem/zasypianiem. Może to być między innymi mała ilość produkowanego mleka, złe przystawianie do piersi bądź niezdiagnozowane krótkie wędzidełko języka (ankyloglossia). Problemy ze snem w tym wypadku wynikają z poczucia głodu u niemowlaka. I jak każdy normalny, głodny człowiek, dziecko w takiej sytuacji będzie się często budzić i domagać jedzenia, kierowane instynktem przetrwania. Zwykle tym zaburzeniom towarzyszy również spadek wagi lub zbyt małe przybieranie na wadze. 
Co zrobić w takiej sytuacji? Znaleźć dobrego doradcę laktacyjnego. Nie pediatrę i nie lekarza rodzinnego, tylko doradcę laktacyjnego. I im szybciej tym lepiej.

Refluks. Refluks nie jest jedynie "nieco większym ulewaniem. Może pojawić się w typowej formie pod postacią wymiotów i odłykania (regurgitacji), jak również może pojawić się w dużo łagodniejszej, trudniejszej do zdiagnozowania postaci. Niemowlęta ze zdiagnozowanym refluksem mają wyraźnie większe problemy ze snem. Ponadto refluks może pojawić się razem z alergią na mleko krowie bądź ankyloglossią sprawiając, że problemy ze snem będą jeszcze poważniejsze. 
Co zrobić w takiej sytuacji? Początkowo zalecane są zarazem dieta eliminacyjna i konsultacja z doradcą laktacyjnym. Warto znaleźć lekarza specjalizującego się w refluksie. Są lekarstwa, którymi można leczyć refluks lecz nie wszystkie dzieci mogą je brać. Lekarz z pewnością udzieli niezbędnych informacji i poradzi jak walczyć z tym problemem. 

Bardzo wrażliwe dzieci. Nie chodzi tutaj o high-need-baby. Chodzi o dzieci wysoce wrażliwe. Zwykle są one ignorowane przez służbę zdrowia, co jest wielkim błędem, gdyż dzieci takie mogą wymagać specjalnej opieki. Rodzice mogą zaobserwować wiele sygnałów świadczących o nadmiernej wrażliwości: gwałtowna reakcja na ostre światło, głośną muzykę, zbyt dużo ludzi i wiele innych. Sen może być tu również szczególnie kłopotliwy. Takie dziecko może się wybudzać przy każdym dźwięku - szczególnie gdy mieszkamy w centrum miasta. 
Co zrobić w takiej sytuacji? Odpowiedź jest trudna gdyż wszystko zależy od konkretnego dziecka. Niektórym dzieciom pomaga spanie z rodzicami; inne, wręcz przeciwnie, reagują negatywnie na każdy dotyk i do snu potrzebują swojego łóżeczka w cichym pokoju, ewentualnie z włączonym szumem. Dobrze jest znaleźć grupę lub forum skupiające innych rodziców nadwrażliwych dzieci i sprawdzić jakie metody skutkowały u innych. 

Inne problemy zdrowotne. Możliwe jest, że na sen niemowlaka wpływa niezdiagnozowany jeszcze problem natury medycznej. Badania przeprowadzone na starszych dzieciach często wykazują np. problemy ze snem u dzieci autystycznych lub z zaburzeniami spektrum autystycznego. Inną przyczyną może być wybudzanie się na skutek bezdechu sennego. 
Co zrobić w takiej sytuacji? Gdy jesteśmy przekonani, że nasze dziecko ma problemy ze snem (wybudzanie się/bezsenność)  i nic z powyższej listy się nie zgadza należy skontaktować się z lekarzem, który pomoże nam dojść do źródła problemu. Jeśli lekarz zaleci trening spania - należy skontaktować się z innym lekarzem. Należy pamiętać, że po 20 latach badań wnioski dotyczące treningu spania w młodym wieku wyraźnie wskazują, że nie jest to dobra metoda. Może ona mieć negatywny wpływ zarówno na dziecko jak i mamę. Owszem, być może nauczymy dziecko przesypiać całą noc lecz nie naprawimy tym samym problemu, który leży u podstaw kłopotów ze snem. 

Ponadto musimy pamiętać, że problemy ze snem u niemowląt i małych dzieci mogą mieć również podłoże psychologiczne. Dziecko może wejść w okres stresu separacyjnego czy mieć koszmary senne. 


A my? Cóż, pisząc ten post musiałam dwa razy wstać do Kopernika, który akurat się obudził. A napisanie go wcale nie zajęło mi aż tak dużo czasu. Zdaje się, że ta noc nie będzie się specjalnie różnić od poprzednich.
I nie jest dla mnie specjalnie jasne czy jest to jeszcze normalne budzenie się co godzinę, czy już powinnam zacząć się niepokoić.


Źródło:
http://evolutionaryparenting.com/when-your-infants-sleep-isnt-normal/



8 komentarzy:

  1. A pytalas może jakiegoś specjalistę o to? Rozmawiałam kiedys z moją znajomą właśnie o spaniu Kuby i powiedziała mi wtedy, ze ona ze swoim synkiem (miał już ponad rok, prawie dwa latka, a dalej mieli problem ze spaniem w nocy) poszla do zwykłego pediatry i po badaniu okazało się, ze ma jednak problem z brzuszkiem i dostal krople. No i zaczął sypiać normalnie... Ostatecznie nie konsultowałam się z naszą lekarką, bo szły nam wtedy zęby, ale kiedy odstawimy małego ssaka od piersi i dalej będzie robił nam pobudki chyba to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój Michaś do prawie 2 i pół roku budził się co godzinę. Teraz wiem że pił mleko nie z głodu a z bólu brzuszka , rosnących zębów lub innego. Nadal gdy dzieje mu się krzywda pierwsze co woła o picie. I w momencie kiedy powiedziałam dość i przestałam dawać picie co godzinę sen stał się dłuższy. Wyszły wszystkie zęby i przesypia prawie każdą nockę całą 😊 obyło się bez lekarza i leków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając ostatnie wpisy o śnie i o samym Koperniku przypomniało mi się, że moja Córa miała swego rodzaju kryzys z nocami właśnie, jak skończyła pół roku. Zawsze nie było łatwo z tym spaniem, ale wtedy to było jakieś szaleństwo - zwaliłam to na piąty skok rozwojowy, wtedy u siebie napisałam:

    "Podczas piątego skoku rozwojowego dziecko w nocy ma problemy ze snem, często się budzi, wierci się i popłakuje, dlatego można mieć wrażenie, jakby śniły mu się koszmary - no i właśnie tak nocami zachowuje się ostatnio Córa. Bywa, że budzi się co godzinę! Nawet z płaczem, co nigdy jej się nie zdarzało."

    Może u Kopernika też ten nieszczęsny skok rozwojowy jest teraz na rzeczy?

    Swoją drogą.... my tu się głowimy, co jest nie tak z tym spaniem, rozgrzebujemy temat, a mamy, których pociechy śpią jak susełki od narodzin, to pewnie się zastanawiają, o co nam w ogóle chodzi, co tak się rozwodzimy... :P hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Bardzo mozliwe :) No mam nadzieje, ze minie wszystko w koncu :)

      Usuń
  4. Ostatnio czytałam wypowiedź jednej mamy, której dziecko budziło się w nocy a to żeby przykryć, a to bez powodu i okazało się, że oprócz przerostu grzyba w jelitach dzieciątko złapało pasożyty, wykazały to im badania na które wydała dość dużo pieniędzy,ale w końcu doszła do powodu go wyeliminowała

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy na pewno dieta eliminacyjna będzie dobrym rozwiązaniem? Położne i doradcy laktacyjni ze św. Zofii odradzają. Proponują ewentualni wyłączanie pojedynczych produktów, ale ze względu na zdrowie i potrzeby żywieniowe mamy bez ścisłej diety eliminacyjnej.

    OdpowiedzUsuń
  6. A dieta eliminacyjna nie jest wlasnie wylaczaniem pojedynczych produktow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nowy temat, ale najwyraźniej są rożne rodzaje diet eliminacyjnych i rożne przekonania na temat eliminowania potencjalnych alergenów z diety mamy karmiącej. Chętnie dowiedziałbym się więcej o tym.

      Usuń