poniedziałek, 28 grudnia 2015

"Nie wiem kim jesteś ale proszę - to dla Ciebie."

Pamiętacie klasowe losowania mikołajkowe i kupowanie prezentów kolegom i koleżankom z klasy? Miało być sekretnie, miało być symbolicznie, miało być miło i przyjemnie a każdy wie jak zwykle się to kończyło. Każdy wiedział kto kogo ma już kilka minut po losowaniu, każdy się między sobą wymieniał imionami, ktoś dostał wypasiony prezent a ktoś tylko symboliczny breloczek i było głupio... Doskonale rozumiem dlaczego tak wiele osób nie lubiło tego zwyczaju. Szkolnym losowaniom mikołajkowym zwykle wiele brakuje do ideału. A mnie zawsze marzyły się taki idealny Sekretny Mikołaj.




Niniejszy post jest miejscem, do którego muszę przelać ogrom pozytywnych emocji, które się we mnie zebrały. Dzisiejszy wieczór spędziłam mianowicie na oglądaniu prezentów, którymi chwalą się ludzie w internecie. Brzmi trochę mało ciekawie i dość pysznie, ale już spieszę z tłumaczeniem.

Nie są to zwykłe prezenty. Są to właśnie niespodziankowe prezenty z losowania Sekretnego Mikołaja. Akcja, która co roku skupia tysiące ludzi chcących komuś zupełnie obcemu podarować coś zupełnie niezwykłego. A zasada jest prosta. Zgłaszamy się do dnia X, losowanie następuje dnia Y, a do dnia Z wysyłamy prezent niespodziankę. I czekamy. Czekamy zarówno na wiadomość o tym, czy nasz prezent się spodobał jak i na awizo, mówiące, że do nas również dotarła już paczka od Mikołaja. 

Zgłosiłam się do programu z czystej ciekawości. Pomyślałam, że fajnie będzie zrobić komuś kompletnie obcemu niespodziankę i jednocześnie zostać zaskoczonym przez kogoś innego. Przyznam, że dużo radości dało mi samo kompletowanie paczki dla chłopaka wylosowanego przeze mnie. To takie ciekawe i niespotykane uczucie: "Nie wiem kim jesteś, nie wiem czym zajmujesz się na codzień, nie wiem nawet ile masz lat, ani tym bardziej jak wyglądasz. Mam Twój adres, kilka krótkich zdań o Twoich zainteresowaniach i właśnie szykuję Ci gwiazdkowy prezent." I poszło! Wysłane. I teraz tylko czekać z niecierpliwością na wiadomość i relację z otrzymania prezentu od niego (jest to obowiązkowy punkt programu).  Ach, nie! Oprócz tego można z niecierpliwością czekać na własny prezent!

I znów to samo. Kolejne ciekawe doświadczenie: "Nie wiem kim jesteś, ani gdzie mieszkasz. Wiem, że niespodzianka dla mnie już jest w drodze ale nie mam bladego pojęcia co to może być. Kolekcja belgijskich czekoladek, czy portugalskie wino? Pluszowe kociaki z Japonii, a może ręcznie robiony świetlik? Śmieszna koszulka czy ciekawa książka? Nawet nie mam na podstawie czego zgadywać!"

I tak, gdy zajrzałam dziś z ciekawości do galerii, popatrzeć na relacje ludzi z tego co dostali, to nie mogłam przestać oglądać. Aż dziw, że taką z pozoru głupotą można dać komuś tyle radości. Rośnie wiara w ludzi widząc, że osoby, które nigdy się nie spotkają są skłonne ofiarować komuś innemu coś specjalnie przyszykowanego dla niego. I nie mogę się nadziwić, przeglądając zdjęcia. Zadziwia mnie pomysłowość i oddanie uczestników do całej akcji. Widać jak ludzie się starają i zależy im na tym, żeby prezenty się podobały. Naprawdę wkładają w to siebie!

A mnie coś takiego po prostu cieszy. Mogę tak siedzieć i patrzeć jak cieszą się inni. I rośnie mi serce widząc, że w tych naszych zepsutych czasach ludzie wcale tacy zepsuci nie są i nie patrząc na nic, potrafią obcego traktować jak bliźniego. W tegorocznej świątecznej akcji udział wzięło ponad 120 tys. ludzi z całego świata!

A co znaleźliśmy w naszej paczce?

Coś dla Kopernika:



I gry dla rodziców.




Zainteresowanych zapraszam na stronę akcji:

https://www.redditgifts.com/

Losowanie świąteczne już za nami, lecz przez cały rok organizowane są i inne losowania o najróżniejszej tematyce. 

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajna akcja - szkoda, że wcześniej o niej nie słyszałam.
    Pamiętam, że kilku chłopaków (podopiecznych z mojej pracy) bawiło się niedawno w Geocaching- w sekretnym miejscu, oznaczonym współrzędnymi chyba, szukali małego podarunku i wkładali swój, np. małą muszelkę. Mieli z tego frajdę straszną frajdę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka świetna inicjatywa! :D
    Pierwszy raz o niej się dowiaduję, muszę zapoznać się bliżej! Ja jestem maniaczką obdarowywania i wysyłania niespodzianek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zobacz w takim razie. W ciągu roku jest kilka/kilkanaścia takich akcji o różnej tematyce (kubki/ szaliki i czapki/ Gwiezdne Wojny itp.). Można się na nie dowolnie zapisywać. Wysoki poziom organizacji i kultury uczestników.

      Usuń
  3. Pamiętam klasowe mikołajki – koszmar! :D Ja zawsze się wymieniałam tak, żeby mieć siebie. :D Bo ja nie znoszę niespodzianek i wkurzały mnie zawsze prezenty od innych. :P Wasze podarunki super! :D Mamy tę książkę, jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O łaaaa ale super sprawa!!! Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Mam ochotę wziąć udział w przyszłe święta :D
    A zdradzisz co Ty wysłałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej :) Chłopak, którego wylosowałam pisał, że lubi śmieszne koszulki i grę Fallout (i że w sumie to ucieszy się z czegokolwiek) więc połączyliśmy te dwa fakty i zamówiliśmy mu koszulkę z grafiką Fallouta. I do tego jeszcze trochę słodyczy polskich na zapchanie paczki.

      Usuń
    2. Super. Na bank się ucieszył. Serio super inicjatywa :)

      Usuń